wtorek, 30 sierpnia 2011

Bulin comes back !

Co prawda nie planowałem w tym sezonie żadnych startów, ale jak zwykle wyszło inaczej! Muszę przyznać że nie żałuję tej zmiany! Miałem wiele obaw, ale słowo się rzekło.
Wystartowałem w cyklu Garnd Prix MTB Amatorów Ziemi Lubuskiej, które zagościło w Drzonkowie, na terenie Mosiru. Nigdy wcześniej tam nie byłem, ale ośrodek z tego co się dowiedziałem został odnowiony i naprawdę robił wrażenie! W Drzonkowie byliśmy przed 10-tą i od razu udaliśmy się do biura zawodów, szybkie zapisy i przygotowanie do startu. Chłopaki (Kris i Dragon) pojechali na objazd trasy, ja w tym czasie pałaszowałem drugie śniadanie i przygotowywałem się do wyścigu. Zrezygnowałem z objazdu,  ponieważ do rozpoczęcia zostało niecałe 40 minut.  Ostatnie poprawki i na linię startu!
Na zegarku równo 11, spiker mówi „3..2..1..start” na ten sygnał magiczny dźwięk wpinanych spd-ków i ruszamy. Na starcie stanęło ponad 90 osób, to dość sporo, tym bardziej że było bardzo mało miejsca na starcie. Nie planowałem ostrego startu, dlatego ustawiłem się gdzieś w 4-5 rzędzie. Niestety po przejechaniu 100m doszło do kraksy i cały peleton został zatrzymany. Nie trwało to długo ale strasznie wybiło z rytmu. Moja dyspozycja nie pozwoliła na jakieś wielkie ściganie, ale powiedziałem sobie, że ukończę ten wyścig! Początek nie był łatwy, pierwsze dwie pętle to byłą tragedia. Brak siły w nogach i mocy nie napawał mnie optymizmem, ale postanowiłem jechać równym tempem i jakoś pokonywać kolejne kilometry. Wszystko zmieniło się na 3-cim okrążeniu, kiedy w nogach poczułem przypływ mocy. Taka dobra jazda skończyła się w połowie 6-tego i ostatniego już okrążenia. Dopadło mnie już zmęczenie i niestety musiałem zwolnić! Wyścig ukończyłem na 36 miejscu open oraz 11 w kategorii M2(elita). Z występu mogę być zadowolony, na niecałe 2 miesiące treningów niczego więcej nie mogłem oczekiwać!
Wczorajszy wyścig, pokazał mi w jakim jestem miejscu jeśli chodzi o przygotowanie, ile czeka mnie jeszcze pracy i wysiłku, aby odzyskać dawną formę, ale wiem że jeśli się chcę to potrafię!

Pozdrawiam Bulin

1 komentarz:

  1. Zapraszam do przeczytania mojej relacji: http://kris-mtb.blogspot.com/2011/08/grand-prix-mtb-zielonej-gory-i.html#more

    OdpowiedzUsuń