czwartek, 25 sierpnia 2011

UCI MTB World Cup Nové Město na Moravě 2011

Puchar Świata, jedna z największych imprez rowerowych zawitała do Czech, a dokładniej do miejscowości Nové Město na Moravě, a w raz z nim cały rowerowy świat. Nigdy nie przypuszczałem, że uda mi się pojechać na tak wielkie wydarzenie, nie mówiąc o kibicowaniu i zbieraniu autografów! A jednak, zawsze znajdzie się grupa ludzi, która nie odpuści takiej okazji! Jadę, jadę na Puchar Świata!
Nie będę opisywał całej drogi, podróży i przygód, które nam towarzyszyły. To wszystko jest bez znaczenia. Podsumowując w drodze do Novégo Města spędziliśmy w aucie około 5 godzin.
Po przyjechaniu na miejsce szybko przebraliśmy się w wygodniejsze i bardziej reprezentatywne ubranka i biegiem na trasę(ponieważ od godziny trwał wyścig kobiet). Na trasie nie było zwartych grupek zawodniczek-maksymalnie 2-3 osobowe-każda z nich jechała swój własny wyścig. Emocje były ogromne, tym bardziej że nasz kraj reprezentowała Ania Szafraniec, którą bardzo mocno dopingowaliśmy. Wszystkie gwiazdy kobiecego MTB, o których tylko czytałem, były na wyciągnięcie ręki. W miarę upływu czasu i okrążeń zbliżaliśmy się do mety, niestety nie zobaczyliśmy finiszu, ale obeszliśmy całą trasę i poznaliśmy najciekawsze odcinki. Wyścig kobiet zakończył się po 12, a chwilę później była dekoracja najlepszych zawodniczek! Kolejny wyścig planowo miał rozpocząć się o godzinie 14, więc mieliśmy całe 2 godziny na obejście miasteczek rowerowych, zarówno zawodników jak i producentów części rowerowych. Czasem nie mogłem się napatrzeć na maszyny stojące jedna obok drugiej, każda identyczna-no może różniły się detalami.



Z Heather Irmigier i Emily Batty
Przed 14 wybraliśmy się już w okolicę startu, aby zobaczyć początek rywalizacji. Od samego startu bardzo mocne tępo nadawała czołówka pucharu świata, a po rundzie rozbiegowej swój własny wyścig jechał Jaroslav Kuhlavy, a za nim toczyła się zacięta walka o kolejne miejsca na podium. Trasa wyścigu byłą bardzo ciekawie rozłożona, techniczne zjazdy po sztucznie ułożonych kamieniach, robiły wrażenie, ale nie należały do najtrudniejszych przeszkód jakie można spotkać na tego typu imprezie. Na mnie ogromne wrażenie zrobił zjazd o nazwie Gigantic Drop, oraz AC DC. Natomiast podjazdy wymagały ogromnego przygotowania fizycznego i naprawdę dawały w kość zawodnikom. Praktycznie po 4 okrążeniu wszyscy znaliśmy już zwycięzcę, którym był nikt inny jak Kuhlavy, natomiast za jego plecami dogrywał się drugi wyścig, gdzie nieustannie trwały roszady i zamiany miejsc pozostałych zawodników. Bardzo zaskoczył mnie J. Absalon, który początkowo jechał w okolicach 11 miejsca, a ukończył zawody na 3 miejscu. Bardzo ciekawa taktyka i jazda tego zawodnika! Po dekoracji najlepszych zawodników, niestety trzeba było wracać na parking i szykować się do drogi powrotnej.
Ciężko opisać takie wydarzenia słowami, te emocje i atmosferę która tam panowała. Można powiedzieć, że przez chwilę byłem w siódmym niebie! Cieszę się, że udało mi się tam pojechać i być przez te kilka chwil.

Zapraszam do galerii:

https://picasaweb.google.com/zarymtb2009/UCIMTBWorldCupNoveMestoNaMorave2011?authuser=0&feat=embedwebsite



Pozdrawiam Bulin

2 komentarze: