Nie będę opisywał całej drogi, podróży i przygód, które nam towarzyszyły. To wszystko jest bez znaczenia. Podsumowując w drodze do Novégo Města spędziliśmy w aucie około 5 godzin. Po przyjechaniu na miejsce szybko przebraliśmy się w wygodniejsze i bardziej reprezentatywne ubranka i biegiem na trasę(ponieważ od godziny trwał wyścig kobiet). Na trasie nie było zwartych grupek zawodniczek-maksymalnie 2-3 osobowe-każda z nich jechała swój własny wyścig. Emocje były ogromne, tym bardziej że nasz kraj reprezentowała Ania Szafraniec, którą bardzo mocno dopingowaliśmy. Wszystkie gwiazdy kobiecego MTB, o których tylko czytałem, były na wyciągnięcie ręki. W miarę upływu czasu i okrążeń zbliżaliśmy się do mety, niestety nie zobaczyliśmy finiszu, ale obeszliśmy całą trasę i poznaliśmy najciekawsze odcinki. Wyścig kobiet zakończył się po 12, a chwilę później była dekoracja najlepszych zawodniczek! Kolejny wyścig planowo miał rozpocząć się o godzinie 14, więc mieliśmy całe 2 godziny na obejście miasteczek rowerowych, zarówno zawodników jak i producentów części rowerowych. Czasem nie mogłem się napatrzeć na maszyny stojące jedna obok drugiej, każda identyczna-no może różniły się detalami.
| Z Heather Irmigier i Emily Batty |
Ciężko opisać takie wydarzenia słowami, te emocje i atmosferę która tam panowała. Można powiedzieć, że przez chwilę byłem w siódmym niebie! Cieszę się, że udało mi się tam pojechać i być przez te kilka chwil.
Zapraszam do galerii:
https://picasaweb.google.com/zarymtb2009/UCIMTBWorldCupNoveMestoNaMorave2011?authuser=0&feat=embedwebsite
Pozdrawiam Bulin

No napisałbyś jak prawie nie dojechaliśmy:)
OdpowiedzUsuńoj tam oj tam, nie każdy potrafi obsługiwać GPSa :P
OdpowiedzUsuń