Koniec sezonu a więc czas na podsumowanie! Chociaż na
wstępie przydało by się zaznaczyć że „mój sezon” nie należał do klasycznego
przygotowania, czyli od grudnia do listopada! Niestety z braku możliwości zmuszony byłem wstrzymać się z
pierwszymi treningami, które rozpocząłem dopiero w marcu. Muszę przyznać że
pierwsze treningi na trenażerze po długiej przerwie były całkiem w porządku i
udało mi się przejeździć w taki sposób ponad 20 godzin. Niestety w kwietniu
zabrakło czasu i na trenażerze spędziłem niewiele ponad 10 godzin.
W międzyczasie zacząłem składać rower, z którym również
miałem spore kłopoty. Brak zdecydowania co do niektórych części, oraz kilka
reklamacji znacznie opóźniło proces składania mojego bicykla. W ostateczności
zdecydowałem się na ramę marki Specialized, którą bardzo sobie chwalę, a całość
prezentuje się ciekawie! Pierwsza jazda próbna odbyła się w czerwcu,
a poważne treningi od połowy lipca. Dlatego mogę śmiało powiedzieć, że rozpocząłem
sezon od lipca, który trwał całe 3 miesiące i zakończył się we wrześniu. W sumie
zrobiłem ponad 2200 km, co może nie jest złym wynikiem, ale nie udało mi się
zrealizować mojego założenia na okres tych 3 miesięcy. Większość czasu
spędziłem trenując na szosie i tylko okazyjnie wjeżdżałem do lasu. Mam nadziej,
że w przyszłym sezonie zmobilizuję się do częstszych treningów w lesie, tym bardziej
że jest gdzie trenować. Obecnie staram się wykorzystać wolne chwile na luźne przejażdżki
które dają mi mnóstwo radości.
W tym sezonie, który był dla mnie krótki ale jednocześnie
bardzo intensywny wziąłem udział w zawodach które odbyły się w Drzonkowie. W
prawdzie nie planowałem w tym sezonie żadnych startów, ale wyszło jak wyszło. Z
tej zmiany jestem bardzo zadowolony i chciałbym podziękować Krisowi, który
namówił mnie na ten start. Muszę się przyznać, że miałem sporo wątpliwości,
które zostały rozwiane po pierwszym okrążeniu.
W chwili obecnej, rower powoli idzie w odstawkę, ale
jednocześnie zaczynam się zastanawiać nad nowym sezonem oraz przygotowaniem.
Mam pewne plany, ale potrzebuję trochę więcej motywacji, której wciąż jest za
mało!
Pozdrawiam Bulin



Wojtku, wg. mnie nie powinieneś teraz w ogóle przestawać trenować, bo z tą przerwą którą miałeś szybko nie wrócisz do dawnej formy. Jeśli teraz zrobisz pauzę ponownie do lipca cienko to widzę, no ale w sumie każdy orze jak może:) Pozdrower
OdpowiedzUsuń